Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielcy Podróżnicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielcy Podróżnicy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 października 2012

Rajskie Jabłuszko

Leonardo DiCaprio miał rajską plażę, Miś Damazy ma Rajskie Jabłuszko.

poniedziałek, 24 września 2012

Pluszaki prezentują!


W ramach zwalczania wrześniowej nudy Misie postanowiły uporządkować swój podróżniczy album Znalazły się w nim najciekawsze i najfajniejsze zdjęcia zrobione przez ostatnie siedem lat.  Pluszaki  oraz my autorzy bloga zapraszamy do oglądania misiowej galerii a także do składania propozycji wystawienniczo wydawniczych.

poniedziałek, 9 lipca 2012

Pełna miska ryżu!!!



Drodzy Dobroczyńcy!
Nasze pluszowe serca są niezmiernie poruszone Waszą życzliwą odpowiedzią na naszą, równie życzliwą prośbę. Dziękujemy bardzo wszystkim, którzy postanowili nam pomóc i poratować nasz podróżniczy budżet. Jesteśmy niezmierni zaskoczeni Waszą hojnością i spontaniczną reakcją na nasz misiowy apel. Teraz dzięki Waszej pomocy ostatni etap naszej podróży przestał już stać pod znakiem zapytania. Dziękujemy serdecznie i jesteśmy wzruszeni do szpiku pluszu.
Pozdrawiamy Miś Oliwier, Miś Damazy, Wielka Głowa, Smoku i Tymon Owca

czwartek, 21 czerwca 2012

Miska ryżu dla Miśka


My, Wielcy Podróżnicy z plecaka a dokładnie Miś Oliwier, Miś Damazy, Wielka Głowa, Smoku i Tymon Owca, zwracamy się z uprzejmą prośbą do wszystkich, którzy czytają tego bloga o wsparcie. Otóż sprawa wygląda następująco: przez ostatnie pięć miesięcy Filip i Marcin -  nasi tragarze i opiekunowie troszczyli się o nas i zapewniali nam wiele atrakcji, a także wikt i opierunek, teraz jednakże ich budżet, na ostatni etap podróży, stoi pod znakiem zapytania. Ponieważ zawdzięczamy im wiele to chcielibyśmy jakoś teraz pomóc i zapewnić im wikt i opierunek sami. Pluszaki ,jednak, jak wielu z czytelników zapewne wie, nie pracują i muszą szukać alternatywnych źródeł dochodu. I tu wychodzi na wierzch sens i cel tego wpisu – prosimy, aby każdy kto chce, ma taką ochotę i możliwość przesłał nam parę groszy, nie o dużo tu chodzi, każda złotówka się liczy. A tak łącznie to z naszych misiowych obliczeń wynika, że potrzeba nam około 800 zł. Poniżej podajemy więc numer konta i adres, na który można dokonywać wpłat – jeśli oczywiście ktoś tylko ma na to ochotę. Tymczasem życzymy dalszego, miłego zaglądania na bloga i oglądania jacy jesteśmy piękni na nowych, pojawiających się zdjęciach.
Z pozdrowieniami Miś Oliwier, Miś Damazy, Wielka Głowa, Smoku i Tymon Owca

poniedziałek, 28 maja 2012

Paszport Smoku

,
Na życzenie Smoku zamieszczamy, jeszcze ciepły chiński paszport - prosto z kraju Mao.

piątek, 25 maja 2012

Bezcenne!



Zobaczenie błysku w oku policjanta, kiedy na drodze dostaje łapówkę – 5 dolarów.
Załatwienie w urzędzie indonezyjskiego prawa jazdy, na nieprzysługującą kategorię – 100 dolarów.
Masaż na plaży w wykonaniu starszej pani - 7dolarów.
Masaż w pokoju w wykonaniu młodszej pani – 15 dolarów.
Propozycja specjalnego masażu w wykonaniu średnio przystojnego pana – bezczelne!
Wyrobienie indonezyjskiego dowodu osobistego i paszportu przedstawicielom pluszowej kategorii – bezcenne!

niedziela, 25 marca 2012

Wielcy Podróżnicy

Podróże po Azji wcale nie należą do najłatwiejszych, zwłaszcza gdy jest się pluszowym misiem. Dzielnie trzeba wtedy stawiać czoła skorym do obmacywania celnikom, natrętnym wykrywaczom metali oraz małym dziecinnym rączkom chcącym pogłaskać, przytulić a czasem przywłaszczyć. Jednak miś Oliwier, bez narzekań, znosi wszystkie te niedogodności. Zawsze w kolorze brązowym, z nieodłącznym szalikiem oraz melancholią w oczach, ale zawsze pozytywnie nastawiony do świata. Wszystko to powoduje, iż każde zdjęcie z udziałem Oliwiera jest wyjątkowe i magiczne.
Oliwier to szara eminencja wśród pluszowych podróżników, o którego dokonaniach można by pisać wiele. Który z pluszaków może  bowiem powiedzieć, że przeszedł przez najstarszą dżunglę świata, spędził nocy na Chińskim Murze, budował zamki z piasku na pustyni Gobi oraz zgubił się w skalnym labiryncie w Jordanii? W Azji Miś Oliwier widział więcej niż 95 procent Azjatów a jego przygodami można by obdzielić niejednego pluszowego misia, psa a nawet słonia.
Oliwier to bardzo spokojny niedźwiadek o pokojowym usposobieniu, czasem dochodzą jednak do głosu jego naturalne instynkty. Tak właśnie było w Melace w Malezji. Oliwiera zafascynowały tam małe rybki pływające w wielkiej wazie. Pod wpływem tego widoku w Oliwierze obudziła się tęsknota za rzeką i polowaniem. Celem misia nie był jednak popołudniowy posiłek, lecz nadzieja iż złapana złota rybka spełni jego trzy życzenia. Każdy kto tego próbował wie jednak, że życie to nie bajka i że zadanie to nie należy do najłatwiejszych. Po kilku próbach i głębokim namyśle Oliwier postanowił zostawić rybki w spokoju a sam uciął sobie małą drzemkę. Ostatecznie do spełnienia marzeń Misia nie potrzebna jest złota rybka a Oliwierjest tego doskonałym przykładem.


czwartek, 15 marca 2012

Wielcy podróżnicy


Timon – kolejna gwiazda z naszego plecaka, szerokiej publiczności stał się znany po znakomitej drugoplanowej roli w bajce Baranek Shaun. Ale, jak to gwiazda, miewa różne ekscentryczne pomysły i nie bacząc na napięty plan zdjęciowy, porzucił wszystko i wyruszył z nami na południową półkulę. Może – podobnie jak nam -  znudziła mu się deszczowa aura Szkocji, bo tam właśnie rozgrywa się akcja bajki Baranek Shaun?


wtorek, 6 marca 2012

Wielcy Podróżnicy

Wielkogłowy dostał się do naszego plecaka dzięki swoim wielkim, czarnym oczom. Jego smutne spojrzenie wołało - nie zostawiajcie mnie, pozwólcie mi jechać, jestem waszym psem, musicie mnie kochać a moja głowa nie zabiera tyle miejsca na ile wygląda. Wobec takich argumentów a zwłaszcza tego ostatniego nie mogliśmy pozostać obojętni i pozwoliliśmy mu wskoczyć do walizki.
W trakcie podróży Wielkogłowy spisuje się nienagannie i nie sprawia żadnych kłopotów. Jego cechą charakterystyczną jest wrodzona nieśmiałość oraz chęć pozostania w chłodzie wiatraka. Nie przepada również za pozowaniem do zdjęć a niechęć ta spotęgowana została po wizycie w jednej z buddyjskich świątyń znajdujących się na Jawie. Wielkogłowy przeżył tam chwile grozy. Gdy wskoczył na jedną z podobizn Buddy w celu ustawienia się do zdjęcia z głośników rozległ się głośny komunikat nawołujący do poszanowania monumentu i prośba o niewchodzenie na pomniki. Pies przestraszył się i  szybko, niczym błyskawica, schował się w podręcznej torbie. Od tego momentu przy pozowaniu woli oddać swoje miejsce kolegom, jednak do talerza zawsze jest pierwszy.